niedziela, 30 września 2012

Ewa Doroszenko w „Musli Magazine” i u nas!


Ewa Doroszenko gościem Bella Women In Art Festival!

Jeszcze wczoraj przypominaliśmy Wam wywiad z wrześniowego numeru „Musli Magazine”, tymczasem przed chwilą dotarła do nas świeżutka październikowa okładka. Jej autorką jest Ewa Doroszenko, gość Bella Women In Art Festival!

Kim jest nasz gość? Ewa ukończyła studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu na kierunku malarstwo. Aktualnie przygotowuje się do obrony doktoratu na tym samym wydziale. Na swoim koncie ma kilkanaście wystaw indywidualnych, m.in. Time capsule (Galeria Pauza, Kraków, 2011); Fałszywe wspomnienia (Galeria 81stopni, Warszawa, 2011); Estetyczny interfejs pamięci (Galeria Sztuki Wozownia, Toruń, 2009). Ponadto prezentowała prace na wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą, m.in. we Florencji, w Berlinie, Bratysławie czy Porto. Twórczość Ewy można zobaczyć pod adresem: www.ewa-doroszenko.com. Swoje fotograficzne eksperymenty publikuje na stronie: www.futa.pl. Więcej fotografii Ewy znajdziecie także w październikowym numerze „Musli Magazine”: www.muslimagazine.pl.


fot. Ewa Doroszenko

Oprócz wystawy Ewy, która otworzy pierwszą edycję Bella Women In Art Festival, artystka nieźle namiesza też w warsztatowej przestrzeni festiwalu. Szczegóły wkrótce!

sobota, 29 września 2012

Gender Studies w „Musli Magazine”!


dr Aleksandra Derra mówi: Róbmy rewolucję!


We wrześniu „Musli Magazine” - nasz patron medialny - zainaugurował cykl poświęcony aktywności i sztuce kobiet. Na pierwszy ogień poszły toruńskie Gender Studies. Poniżej fragment rozmowy z dr Aleksandrą Derrą i dr Ewą Bińczyk.

>>Studia genderowe powstawały w latach 60. i 70. w USA. W wielu ośrodkach naukowych w Polsce funkcjonują jako studia podyplomowe. Skąd pomysł, aby pojawiły się w Toruniu? Czy dostrzegłyście niszę?

Ewa Bińczyk: Motywacji było kilka. Po pierwsze ogromne zainteresowanie wykładem monograficznym z teorii feminizmu, który prowadziła Ola (Aleksandra Derra – przyp. red.), wiele sygnałów od studentów i studentek oraz ich zainteresowanie tym tematem. Także duży entuzjazm Dziekana, który od początku wierzył, że nasz pomysł się uda i będzie sukcesem. Podobnie Dyrekcja Instytutu Filozofii. Po drugie rozeznanie instytucjonalne. W północnej części Polski brakuje tego typu studiów. Zrobiłyśmy też mały rekonesans w swoim środowisku akademickim. Okazało się, że na wielu wydziałach i kierunkach są osoby, które zajmują się tą tematyką z różnych perspektyw. Mogliśmy tę siłę i doświadczenie wielu osób wykorzystać do narodzin nowego kierunku.

Aleksandra Derra: Dodam tylko, że podobała mi się postawa Dziekana, który widzi uniwersytet jako instytucję zajmującą się tematami badawczymi funkcjonującymi w nauce. To – tak jak powiedziałaś – na świecie temat obecny w nauce już od lat 60., a w Polsce – zwłaszcza w filozofii – cały czas kiepsko funkcjonuje. Dlatego cieszy mnie, że mamy duże poparcie ze strony Wydziału Humanistycznego.

>>To chyba dobrze, że Uniwersytet przestaje być skostniałą instytucją i otwiera się na tematy szeroko dyskutowane i frapujące ludzi w przestrzeni publicznej, takie jak choćby równość.

Ewa Bińczyk: Raczej poprzestałabym tutaj na roli Wydziału. Mam duże zastrzeżenia do działalności Uniwersytetu. Podam przykład. Dla mnie nie do przyjęcia jest impreza Miss UMK, która jest bezrefleksyjnie stworzona przez Samorząd Studencki i promowana przez Rektorat. Przekazuje ona treści problematyczne z punktu widzenia genderowego.

>>Mówisz o uprzedmiotowieniu?

Ewa Bińczyk: Tak. Kiedy zajmowałyśmy się tematem Miss UMK, rozmawiałam z przedstawicielami Samorządu Studenckiego i z dziewczynami, które brały udział w konkursie. Pytałam je, czy widzą, że są uprzedmiotawiane. Ich obraz ogranicza się bowiem w dużej mierze do prezentacji ciała. W Internecie krążą ich bardzo jednoznaczne wizytówki. Są mokre, wypięte, w pończoszkach… To nie jest wizerunek studentki, ale przede wszystkim młodego, pięknego ciała. Wyraźny jest brak świadomości uprzedmiotowienia tych dziewczyn. Dla Samorządu Studenckiego to jest tylko niewinna rozrywka. Nie ma zrozumienia dla naszych wątpliwości. Dla wielu jest to kwestia absolutnie przejrzysta. Dyskryminacja jest tutaj niewidoczna, a doskonale wiemy, że jest ona silnie obecna. Pytam zatem: czy taki obraz kobiety chcemy oferować studentkom już od pierwszego roku?!

>>Gdzieś jeszcze dostrzegacie dyskryminację w przestrzeni uniwersyteckiej?

Ewa Bińczyk: Są pewne dokumenty i rozstrzygnięcia, jak choćby konkurs o stypendium dla młodych badaczy, które nie uwzględniają, że część z tych młodych badaczy to kobiety, które są na urlopach macierzyńskich. Te dokumenty są tak skonstruowane, że w naszej opinii dyskryminują badaczki. Polityka uniwersytetu nie jest więc tak różowa, jak mogłoby się wydawać. Ważne jednak, że są w szeregach Uniwersytetu osoby czułe na kwestie genderowe.

Aleksandra Derra: Przerażające jest to, że przy konstruowaniu pewnych przepisów zakłada się, że człowiek jest po prostu człowiekiem i każdy ma te same szanse. A to tak nie działa przecież. Tu z pomocą przychodzą właśnie studia genderowe, które uwrażliwiają na pewne kwestie. Skoro my musimy urynkowić studia, to dlaczego mamy to robić tak jednotorowo? Namawiajmy ludzi do zmian systemowych, do tego, aby buntowali się przeciwko nieprzemyślanym decyzjom. Róbmy rewolucję!

Ciąg dalszy rozmowy znajdziecie we wrześniowym numerze MUSLI MAGAZINE - http://issuu.com/muslimagazine/docs/musli_wrzesien_2012_issuu.



Toruńskie Gender Studies są partnerem Bella Women In Art Festival. Podczas panelu Sztuka a feminizm publiczność festiwalowa spotka się m.in.z wykładowczynią toruńskich Genderów dr Katarzyną Lewandowską.

piątek, 28 września 2012

Gosia Herba dla Bella Women In Art Festival!




Przed Wami plakat festiwalowy! Jego autorką jest Gosia Herba, diabelnie zdolna i niezwykle skromna osoba. Mieszka i tworzy we Wrocławiu. Ukończyła tamtejszą Państwową Szkołę Sztuk Pięknych, zdobywając dyplom jubilera-projektanta, oraz  historię sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim. Rysuje od dziecka i nie ma zamiaru przestać. Jej ulubione techniki i narzędzia to markery, cienkopisy, kolorowe kredki, tusz, akwarela plus zabawa w wektorach. Pomysły? Raczej spontaniczne działania i improwizacje. Wspomnienia, sny, frustracje, obrazy wyłowione z miasta, tramwaju, ulicy, sklepu... plus książki, filmy, dźwięki i tysiące kilogramów sztuki oglądanej na studiach, czyli zabawy w mieszanie i przekręcanie symboliki przedmiotów, kolorów i liczb. Rysuje siebie, osoby bliskie i bardzo dalekie, potwory, króliki i psy. Publikowała między innymi w pismach: „Soul Magazine”, „Charaktery”, „Style i charaktery”, „Claudia”, „Przekrój”, „The Spot Magazine”, „Bloomberg Businessweek Polska”, „Przegląd Uniwersytecki”, „Musli Magazine”, „Kikimora”, „Rita Baum” i „Twój Styl”. O sobie mówi: Rysuję – i to właśnie wypełnia po brzegi moje życie.


Gosia Herba / autorka festiwalowego plakatu


Zajrzyjcie koniecznie na stronę i bloga Gosi: www.gosiaherba.pl, www.gosiaherba.blogspot.com.

czwartek, 27 września 2012

Startujemy!


Magda Wichrowska / Dyrektorka Bella Women In Art Festival

Kochane / Kochani!

Jest mi szalenie miło wraz z Fundacją Kultura na Pokaz, Studenckim Klubem Pracy Twórczej „Od Nowa” i Kinem Niebieski Kocyk w dniach 8-11 grudnia 2012 roku zaprosić Was na premierową edycję wydarzenia Bella Women In Art Festival.

Toruń to bez wątpienia miasto festiwali, jednak nawet na ogólnopolskiej mapie imprez kulturalnych jest zaledwie kilka, które poruszają ważną i powszechnie dyskutowaną przez twórców oraz środowisko krytyków i naukowców problematykę, jaką jest twórczość i artystyczna aktywność kobiet. Choćby w niewielkim stopniu chcemy to zmienić!

Pierwsza edycja Bella Women In Art Festival trwać będzie 4 dni, podczas których widzowie obejrzą filmy zaprezentowane w ramach czterech bloków tematycznych: Autorki polskiego kina, Autorki kina światowego, Woman In Art, Kobiety: W stronę Indii. Pokazy odbędą się wraz z komentarzami znawców, teoretyków i historyków kina oraz ludzi kultury, sztuki i nauki.

W ramach festiwalu odbędą się również spotkania z reprezentantkami wielu dziedzin działalności artystycznej, panele dyskusyjne – które poruszą tematy współczesnych dróg feminizmu w Polsce, miejsca kobiety w sztuce oraz odrębności poetyki prezentowanych przez współczesne pokolenia twórczyń w Europie i na świecie, koncerty, wystawy, warsztaty artystyczne oraz imprezy towarzyszące, o których niebawem Was poinformujemy!

Jaki jest cel Bella Women In Art Festival? Chcemy zjednoczyć twórcze środowiska kobiece, doprowadzić do ich dialogu i zachęcić uczestniczki festiwalu do twórczej kreacji i samorealizacji. Dlatego też podczas festiwalu odbywać się będą spotkania z twórczyniami, które zaprezentują wielogłos kreacji artystycznej.
Nie może Was zabraknąć! Spotkajmy się w grudniu w Od Nowie!

Magda Wichrowska
Dyrektorka Bella Women In Art Festival



Sponsorem tytularnym festiwalu jest Bella.